O mnie

Dlaczego opowiadam swoją historię?

Bo wiem, jak wygląda bezsilność

Wiem, jak smakuje wstyd

I jak boli ciało, z którym trudno się dogadać

Przez lata żyłam w przekonaniu, że jeśli tylko będę wystarczająco zdyscyplinowana, to wszystko się ułoży. Diety, treningi, lekarze, suplementy, terapie… Próbowałam wszystkiego.

Zawodowo przeprowadzałam transformacje w wielkich korporacjach. Umiałam zmieniać całe systemy. Tylko siebie nie potrafiłam.

Przez długi czas zmagałam się z otyłością, zaburzeniami hormonalnymi, chronicznym zmęczeniem i do tego z czymś, co lekarze nazywali „niewyjaśnioną niepłodnością”. A potem rozkładali ręce. Raz słyszałam, że „muszę schudnąć”. Innym razem, że „wszystko jest dobrze”. A w środku nic nie było dobrze.

Byłam wyczerpana. Zrezygnowana.

Zaczynałam wierzyć, że po prostu nie zasługuję na to, by czuć się dobrze
Moja droga do zmiany

Na dietę ketogeniczną trafiłam przypadkiem. Nie po to, żeby schudnąć. Nie po to, żeby znowu „coś próbować”. Chciałam wreszcie poczuć ulgę i zatrzymać to błędne koło. Moje ciało było zniszczone: infekcje, antybiotyki, leki, hormony – spirala, która z czasem rozłożyła mnie na łopatki.

Kiedy natknęłam się na teorię ograniczenia węglowodanów w kontekście różnych infekcji, pomyślałam: „a co mi szkodzi”. Tak trafiłam na keto.

Zaczęłam uczyć się, weryfikować źródła, czytać publikacje naukowe. Zamiast kolejnej diety znalazłam spokój.

Z czasem organizm zaczął się wyciszać. Objawy, które wcześniej mnie męczyły, stopniowo traciły na sile. Waga spadała bez ciągłego napięcia i kontroli. I wtedy, kiedy już przestaliśmy się starać, wydarzyło się coś niespodziewanego. Naturalna ciąża. W wieku 39 lat.

 

Czemu o tym mówię?

Nie po to, żeby przekonywać.

 Nie po to, żeby udowadniać.

 Ale dlatego, że wiem, jak to jest czuć się w pułapce własnego ciała.

* * *

Nie obiecam Ci, że będzie łatwo i szybko.

Ale wiem, że może być prawdziwie i trwale.

* * *

Dlatego stworzyłam Ketonovą – przestrzeń dla kobiet, które chcą odbudować relację z ciałem, energią i zaufaniem do siebie.

* * *

 ZOSTAŃ TU NA CHWILĘ.

MOŻE ZNAJDZIESZ COŚ, CO DA CI NOWE SPOJRZENIE NA CIAŁO I PRZYWRÓCI NADZIEJĘ

* * *

[P.S. Ketonova powstała z potrzeby zrozumienia ciała. Dzielę się tu doświadczeniem i obserwacjami dotyczącymi stylu życia, odżywiania i ketozy, które sama zdobyłam podczas tej niełatwej drogi. Nie diagnozuję, nie leczę i nie zastępuję kontaktu z lekarzem.
Twoje ciało jest jedyne w swoim rodzaju. To, co sprawdziło się u jednej kobiety, nie musi sprawdzić się u drugiej. Dlatego niezależnie od tego, w którym momencie drogi właśnie jesteś, zawsze zachęcam Cię do konsultacji ze specjalistą, który zna Twoją historię zdrowia.]